Czytasz wiadomości wyszukane dla słów: Darmowe ślązkie piosenki





Temat: Piosenki śląskie
Mam prośbę. Czy posiadacie lub macie linki do poniższych piosenek? Jeśli tak, to proszę o wstawienie ich tutaj.

Oto piosenki:
Duo Bayer's - Gwiazdka
Kumpliki - Nasza miłość bydzie wiecznie trwać
Eliot - Dziewczyna ze śląska
Damian Holecki - Złote kasztany

Z góry thx. Pzdr
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku





Temat: publiczne linczowanie odszczepiencow
ariadna-enta napisała:

> Aha jeszcze jedno idiotko widziałaś mnie kiedyś,że mówisz,że mam gruby tyłek?
> W realu też jesteś takim wrednym babsztylem czy tylko tutaj?

a ty mieszkasz na slasku i nawet dawnych ludowych piosenek slaskich nie znasz?
co z ciebie za zakichana patriotka? nic dziwnego,ze Polska tak cienko przedzie
skoro ludzie nawet nie znaja historii,kultury i folkloru swego wlasnego regionu.
jak mowie pastuszku wstyd i tyle. mniej paplaj glupot na forum a wiecej
czytaj,jezdzij,poznawaj co wokol ciebie sie dzieje to pomoze ci myslec
klarowniej i nie osmieszac sie co wpis . w razie czego spytaj dany juz ona ci
chociaz zgoogluje co nieco, a jak wygladasz kotus to akurat mnie ani parzy,ani
ziebi bo nie gustuje w dziumdziach gledzacych glupoty na forum.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku





Temat: Śląska nie oddamy
jeslo nie mozemy dojsc do ladu ze Slaskiem, to zeby uniknac zapetlenia sprawy,
nalezaloby zrobic plebiscyt wsrod mieszkancow Slaska i jesli bedzie ic taka
wola przyznac im pelna niepodleglosc oczywiscie w granicach historycznych t.j
od Gornego Slaska po Nyse Luzycka - mniej wiecej, bo w tym rejonie granica
Slaska nie pokrywala sie z wymieniona rzeka. Zawsze sie dziwilem, ze slaskie
piosenki maja teksty prawie czysto polskie, ani sladu niemczyzny a po
przeczytaniu powyzszsego artykulu juz wiem jak to bylo.Bylo niezle.Slazacy maja
prawo do wlasnej panstwowosci i niepodleglosci, oczywiscie jak sobie tego beda
zyczyc - nic na sile. Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: muzyka na sobotni wieczor
kubiss napisał:

> Zaserwuj nam jakies niemieckie albo slaskie piosenki a nie te
gorolskie !

to by bylo zbyt ambitne dla ciebie.
zaserwuje ci klimaty,ktore sa na twoim poziomie.

www.youtube.com/watch?v=L1zWthgTn8s Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: ładnie pracować będziemy
Mówisz, że przychodzili chmarom Polacy na wasze tereny by zarobić a potem trzeba
bylo ich germanizować. A pamietasz jak Niemcy sprowadzali się w sredniowieczu do
Krakowa by miasto germanizować. Już się nawet szykowali na przejęcie władzy. Ale
król bunt stłumił.

Ale nie wydaje mi się by:
> Powtarzam, takich Slonzokow co witali Polska poru napewno i miyndzy nimi bolo.

A skąd te piękne śląskie piosenki ? Nic o tym nie piszesz, a gdzieś je nawet
klikałam chyba.
Będziemy dalej fejrować nie myl z fedrować ;)

Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Śląskie piosenki, skecze...
Śląskie piosenki, skecze...
Proponuja, żeby sam wciepywać ślonskie piosenki i skecze. Ja moga dać to:

Tłusto gęś, loto mie po plocu (ło, ło, ło)
Tłusto gęś, po plocu loto mie (jak szalono)!
Ciepna w nią, byda mieć rosołek (ło, ło, ło)
Ciepna w nia, rosołek byda mieć (fest smaczny)!

Nic więcej mie nie przyłazi do głowy, ale jak mie sie ino coś przypomni, zaraz wam napisza. Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Opole - a może warto?
Włączyłam się podczas przerwy.
Ja wciąż nie skreśliłam pytania
*czy warto?* i także mam odczucia
niedosytu. No bo i dobra muzyka,
i prowadzący miły, a wszystko takie
jakieś...Może w drugiej części
będzie ciekawiej.
Wadero - nie przepraszaj, chciałaś pewnie
sprawić mi przyjemność, a to sie liczy.
Anoagatko - śląskie piosenki masz zawsze,
a Opole jest tylko raz w roku.
Zawsze znajdzie się jakaś perełka.
R.Janowski zaśpiewał przed chwilą *Już nie
zapomnisz mnie, piosenka ci nie da zapomnieć*
i była ona dedykowania pani Jadzi siedzącej
na widowni. Kurcze - dla takiej chwili mogę
jeszcze raz wysłuchać *Mały biały pies*.
Jeszcze się włączę po zakończonym koncercie. Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Napój Bogów.
Gość portalu: Termninator napisał(a):

> Tu na marginesie musze ci powiedziec w czasie kiedy
> mieszkalem w akademiku a otoczony bylem gorolami, kiedy z
> okazji jakiegos swieta zaproponowalem zamiast picia wodki
> poczestunek winem to przez tych goroli zostalem wysmiany,
Musialo Ci to bardzo siasc na psyche..
Do dzisiaj nie mozesz sie z tego otrzasnac i plujesz jadem na lewo i prawo:)
Ale to normalne u Slazakow:) I takze spelniasz inny warunek "prawdziwego
Schlesiera" - wyemigrowales ze swojego "pieknego Heimatu"..

Coz, pozostawie to bez komentarza.

P.S. wiem, ze nie macie pieknych slaskich piosenek ("poszla Karolinka do
Gogolina" to chyba hit numer Eins), ale podrabianie Roty chyba nie przystoi
takiemu dumnemu przedstawicielowi "narodu" Slaskiego?

Jaracz Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Śląskie szlagiery to muzyka ludowa. I kicz?


> Masz jakąś skale śląskości by ustalić kto jest bardziej śląski a
kto
> nie?

OOO! A ty masz? Chyba nie, skoro dziwisz się że:


> Każdy kto miał kontakt z niemieckością przestaje być autentyczny?


A więc zespół "Śląsk", który:

> twierdzi, że ma w swym repertuarze piosenki małopolskie,
> kujawskie

nie przestaje być autentycznie śląski, bo przecież nie ma skali
śląskości.


Poza tym ja miałem na myśli piosenki śląskie "Śląska".


Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Śląskie szlagiery to muzyka ludowa. I kicz?
Gość portalu: xix napisał(a):

> > Masz jakąś skale śląskości by ustalić kto jest bardziej śląski a
> kto
> > nie?
>
> OOO! A ty masz? Chyba nie, skoro dziwisz się że:
>
>
> > Każdy kto miał kontakt z niemieckością przestaje być
autentyczny?
>
>
> A więc zespół "Śląsk", który:
>
> > twierdzi, że ma w swym repertuarze piosenki małopolskie,
> > kujawskie
>
> nie przestaje być autentycznie śląski, bo przecież nie ma skali
> śląskości.

do tej pory wydawało mi się że są jakieś granice absurdu. Teraz
widzę swój błąd, bo wg. xix bez wątpienia piosenki małopolskie i
kujawskie -jak sama nazwa wskazuje - są śląskie. Myślę też xix, że
jesteś niesprawiedliwy bo do śląskich piosenek powinieneś też
zaliczyć utwory hawajskie, z południowej Afryki oraz chińskie. :/

> Poza tym ja miałem na myśli piosenki śląskie "Śląska".
te piosenki powstawały w II poł XXw. a więc w czasach komuny. Biorąc
pod uwagę fakt, że w tym czasie śląski (ten podobno staropolski) był
wyśmiewany, to nie uwierzę, że 'śląskość' tych utworów nie była
weryfikowana.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Zieliński zrezygnował z pracy w TVS
Sławomir Zieliński zrezygnował z pracy w TVS
Ta telewizja powstala chyba z myślą..."wypromujemy i sprzedamy" domyslnie ITI,
ale to tylko domysły...
Nie ogladam tej stacji, zdarzylo mi sie to kilkakrotnie i glwonie serwisy
informacyjne, ktore mnie nie przkonały. Zwłaszcza sport...
A jak juz slysze, te niby śląskie piosenki...
TV Silesia prawie jak śląska telewizja.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Filmy, seriale i piosenki o Śląsku
slezan napisał:

> Piosenki to osobny rozdział. Jest szereg niemieckojęzycznych pieśni o
> patetycznej treści - np. "Oberschlesien ist mein liebes Heimatland", albo "Mein
>
> Schlesierland, mein Heimatland". Jest bardziej lajtowy repertuar - np. Skrzeka.


Dlaczego nie ma - śląskich - piosenek o Sląsku,Slązakach?
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: 10 rzeczy które Śląsk dał światu.
Zgadzam się.
Ja do antynagrody dodam jeszcze:
4. Radio Piekary, które twierdzi, że mówi "o Śląsku, na Śląsku i po śląsku".
Śląskiego jest tam tyle co kot napłakał, a jeśli już to w formie żartów i kpin.
Wniosek: mówienie po śląsku na poważne temety jest niepoważne.
Do tego jeszcze śląskie piosenki, które puszczają, mają w polskim tekście
najwyżej 2 ześlązaczone polskie wyrazy.
Przykre tylko, że jest tyle ludzi, którzy zgłaszają się na głupie konkursy,
piszą śląskie piosenki po polsku itd.
Chyba, że Radio Piekary tylko takie utwory puszcza. Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Zburzenie Okrąglaka końcem imprez masowych w Opolu
e, zwalanie na kiszke i kreowanie go na glownego przciwnika wyburzenia to wedlug
mnie blad.

ktos pytal jakie masowe imprezy sie odbywaja... no targi rozne. wystawy psow co
roku. jakies zawody. gala piosenki slaskie (czy jakos to sie inaczej anzywa).
chor rosyjski tam kiedys tez wystepowal. balet bieriozka (chyba)... kiedys bylo
mozna pojedzic na rolkach., jutro moj znajomy idzie zapierdzielac z rakietka za
lotka i grac w badmintona.

zdecydowanie za malo, ale tez mowienie ze "nic" sie nie dzieje to blad.

jak napsialem wczesniej. podobno na koncerty toto sie nie nadaje, z racji
"walorow" akustycznych. Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Niemcy to....
W mojej szkole na lekcjach mówilismy liteckim jęz. polskim,a na przerwach po
slonsku i nikt nikogo nie ścigał za to.uczono nas sląskich piosenek także o
muzyce ludowej także i całym foklorze także.ja także swoim uczniom(ano tak)
pokazywalem ,uczyłem sląskosci.W Biadaczu jest szkoła ktorą pochwalić może się
cały śląsk.Dzieci mówią piękna gwarą,znają obyczaje zorganizowali takie muzeum u
siebie.No tak u Cibie tego nie ,szkoda.ale nic nie stoi na przeszkodzie,żebyś Ty
pielęgnowal swoją ślonkość,być z nie dumny,bez ziania nienawiścią(nie mówię ,że
Ty) do wszystkiego dookoła.pozdrawiam Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Niemcy to....
Chętnie poznałbym te śląskie piosenki ludowe jak i stroje,może Pan wstawić
teksty tych piosenek,obyczaje,no i chętnie obejrzałbym te stroje
ludowe-śląskie,pewnie są zdjęcia z tego muzeum.

Tak przy okazji,ja za śląski na obojętnie jakich lekcjach w szkole polskiej
dostałem w.......,jak i złe oceny,nawet w matematyce czy fizyce.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Radio Opole - tylko niemieckie przeboje
Prosilbym o zachowanie umiaru. Tu nie chodzi o wyzywanie sie wzajemne, tylko o
to, ze 3 godziny niemieckich i slaskich piosenek (w tym 2 godziny z
pieciominutowa przerwa) nie jest do strawienia. Czemu Radio Opole nie potrafi
zaproponowac audycji podobnej do tej, ktora jest w Trojce w kazda niedziele? W
porze pomiedzy 12 a 14? W ogole za duzo jest koncertow zyczen w Radiu Opole.
Moze faktycznie albo niech utrzymuja sie z oplat za koncerty i niech zrezygnuja
z abonamentu. Nawet gdy prezydent RP oglosil zalobe, to Radio Opole nie
sciagnelo koncertu zyczen z anteny... Inne rozglosnie potrafily zmienic
ramowke. Zatem widac kto jest wazniejszy w hierarchii prezesa Nierenberga.
Odpowiedz: PIENIADZE. Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Jakiej rozgłosni słuchacie najczęściej??
> Powinno
> się natomiast całkowicie zmienić rotację utworów.Już można się za
> przeproszeniem pożygać słuchając co koncert Proskauer Echo czy Duo Fenix.Tyle
> jest innych piosenek..można przecież grać inne śląskie piosenki,ale nie
> zapominać o innych.Brakuje tam piosenek polskich,angielskich,francuskich czy
> włoskich.

ZGODA ZGODA ...

Nie zapominaj tutaj, iż koncert życzeń to KASA
Muzyka jest traktowana jak piąte koło u wozu
Niestety autorzy audycji (myślę tu także o Radiu Plus Opole)
nie znają (!) swojej płytoteki,
posłuchaj koncert życzeń Plusa ... dno totalne
Może inaczej, wygodnie jest promować własne utwory :-(((

Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Radio Opole-co sądzicie
Radio Opole jest super
Czesto slucham Opole najlepsze sa niedzielne koncertu zyczen swietne slaskie
piosenki. W okresie swiatecznym denerwuja mnie te amerykanskie swiateczne
kicze. Jak sie slucha jeden lub dwa to jakos wytrzymam ale jak na okraglo leci
to g...o to slabo sie robi i przechodze na inna stacje. Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: piosenki potrzebne
Podajcie strony gdzie mozna pobrac tylko śląskie piosenki(oczywiscie nie dla mnie, ale potrzebne )
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: śląski hip hop
Poszukuję jakichś śląskich piosenek hip hopowych jeśli takie są z góry dziękuje:) Pozdrawiam:) Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Partia tylko dla Kaszubów
gosc.z.korony napisał:

> Rzeczypospolitej źle. Osobiście cieszy mnie to, że są obok Nas i z Nami. To
> samo dotyczy Ślązaków. Powinniśmy się jakoś porozumieć, bo istnienie obok
> siebie i przenikanie się różnych kultur, wzbogaca.
> Było by bardzo źle, by i ta sprawa zaczęła wiązać się z emocjami i
nienawiścią.
Problem polega tylko na tym, ze po latach wbijania do glow "jednosci narodowej"
Polacy nie maja najmniejszej ochoty poznac innej kultury, ktora osmiela sie
istniec na terenie RP. Dlatego dla wielu to przenikanie kulutur powinno (w
przypadku Slaska) wygladac tak: Slazacy powinni asymilowac sie z Polakami (jak
nie chca, to mamy dowod "oszolomstwa") z wyrzeczeniem sie wszystkiego co
slaskie. Ze slaskosci dozwolone sa tylke te elementy, z ktorych mozna
udowodnic "staropolskosc". Tak np. wyglada sprawa z jezykiem, gdzie "czysci"
sie jezyk ze slow, ktorym nie da sie udowodnic polskiego rodowodu. Najwyrazniej
jezyk slaski rozwijal sie nie w tym kierunku, w ktorym powinien. Tu dla
przykladu podam konkurs "po naszymu czyli po slasku", przyklad tekstu z tego
watku. Wspomne tylko jeszcze o tym, ze malo kto zna inne slaskie dialekty np.
Gebirgsschlesisch, Glatzer Dialekt.
Jeszcze 15 lat temu w regionalnej TV mozna bylo uslyszec slaskie piosenki z
jodlowaniem. Dzis jodlowania nie ma, bo nie jest to staropolski zwyczaj, wiec
najwyrazniej nie ma prawa byc w slaskiej kulturze.
Historia Slaska zostala zepchnieta do "odwiecznej tesknoty za polska macierza".
Pytanie: a gdzie walczyli slascy niepodleglosciowcy np. w tzw. powstaniach
slaskich?
itd.
Chcialabym sie dowiedziec, dlaczego Polacy tak bardzo boja sie wszystkiego co
niepolskie? Dlaczego za wszelka cene musza wszedzie dorabiac "staropolskosc",
aby ta innosc byla dla nich do zaakceptowania? Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: (*) łaczymy się z rannymi i rodzinami zabitych (*)
Bardzo mi smutno z powodu tego, co się stało.
Mieszkam w Warszawie, ale moją pierwszą lekturą, na której uczyłam się czytania
były "Godki Śląskie" Józefa Ondrusza - piękny zbiór baśni, legend, opowieści...
Tam było o życiu na Śląsku, o miastach, o górnikach, o zwyczajach... Do dziś
znam na pamięć początek słowa wstępnego tej książki: Piękny jest Śląsk, gdzie
wspinają się w niebo dymiące kominy kopalń.. - jakoś tak to szło. Znam też
piosenki śląskie, o Karolince i o starzyku, co wołał te swoje ukochane
gołąbeczki...
I znam paru gołębiarzy. To na ogół skromni, prości ludzie - z pasją,
marzeniami, fantazją..! Tacy dobrzy ludzie, co potrafią zachwycić się czymś
pięknym i dbać o to, opiekować się tym...
Strasznie mi żal tych Ślązaków, co może całe życie ciężko przepracowali pod
ziemią a na emeryturze hodowali te swoje gołąbki... Może chcieli pokazac piękno
tych ptaków swoim żonom, wnukom... Pewnie żyli skromnie, pracowali uczciwie...
I zginęli w tragiczny sposób...
Dlaczego? Czemu i Ślązacy, i inni hodowcy musieli zginąć?
Bo ktoś chyba jednak nawalił i nie pracował uczciwie, nie zadbał o
bezpieczeństwo ludzi, odpuścił, przedłożył lenistwo i zysk nad troskę o innych!
Niestety, to prawda.
Śnieg i słaba konstrukcja dachu to nie żywioł taki, jak trzęsienie ziemi - nie
do przewidzenia. Komuś płacono za nadzór nad bezpieczenstwem budynku... Ktoś
zdecydował, żeby nie odśnieżyć porządnie tego dachu, nie sprawdzać jego
wytrzymałości. I ten ktoś brał pieniądze, a miał w nosie swoją pracę - i pewnie
były to całkiem dobre pieniadze, i pewnie dobrze sobie żył w tej swojej
nieuczciwości i cwaniactwie i nie troszczeniu się o nic!...
I przez takiego kogoś zginęły dziesiątki porządnych ludzi, co potrafili
troszczyć się nawet o ptaki czy inne zwierzęta. Bezinteresownie. Ludzi
uczciwych, odpowiedzialnych, pełnych miłości i pasji do tego, co robili...

Wstyd, wielki wstyd i hańba dla tych mędrkowatych menedżerów - świeżo
upieczonych kapitalistów, rzekomych specjalistów, co myślą głównie o nabijaniu
własnej kabzy a nie o uczciwej pracy!
Serdeczne współczucie dla wszystkich, którzy stracili kogoś bliskiego... Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: "Fajniste Fafloki"
TVP3 Katowice wprowadza nową ramówkę od 25 września.

"Ze względu na ogromną popularność dotychczas emitowanych audycji telewizyjnych
o tematyce śląskiej prowadzonych w gwarze ("Niedziela w Bytkowie", "Śląski
Koncert Życzeń", "Śląska Lista Przebojów", "Śląsk jest piękny", relacje z
koncertów piosenek śląskich) zdecydowaliśmy się wprowadzić dwa nowe cykle
audycji tego typu" - mówi dla Portalu Medialnego mediaFM.net Anna Cierlica z
Biura Reklamy i Marketingu TVP3 Katowice.

Wspomnane nowe cykle to: "Fajniste fafloki" i "Wice i godki śląskiej czelodki".
Pierwszy z programów to konkurs propagujący znajomość gwary śląskiej. Wśród
konkurencji znajdą się m.in.: opowiadanie dowcipów, rozpoznawanie przedmiotów i
wskazanie ich śląskiej nazwy, tłumaczenienie "z polskiego na nasze",
odnajdywanie błędów językowych w scenkach aktorskich, zagadki i pytania od
jurorów. Uczestnicy programu zostaną wyłonieni spośród osób, które prawidłowo
rozwiążą krzyżówkę z gwarowymi hasłami, zamieszczoną w Dzienniku Zachodnim.
Natomiast "Wice i godki śląskiej czelodki" to program o charakterze
kabaretowo-muzycznym. W każdym odcinku autorzy odwiedzają inne miasteczko w
regionie i zapraszają do udziału w programie śląskich satyryków, gawędziarzy,
kabareciarzy związanych z daną miejscowością. Trzy wybrane osoby będą
prezentować śląskie teksty i piosenki estradowe. Na zakończenie krótki recital
zespołu muzycznego związanego z daną miejscowością. Gospodarzem programu będzie
Józef Polok, śląski aktor znany m.in. z roli Szwagra w "Świętej Wojnie", udziału
w programie "Kazimierza Kutza rozmowy o Górnym Śląsku", założyciel "Kapeli ze
Śląska".
mediafm.net/telewizja/6809,TVP3-Katowice-wprowadza-nowa-ramowke-od-25-wrzesnia.html
w tej wyliczance programów cieszących się "ogromną popularnością", zabrakło
równie "przebojowego" co Śląska lista, serialu o Berciku "Święta wojna".
dlaczego? jednak obciach? Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: HANS HANYS najwiekszy faszysta na forum Gazety Wyb
Ja nie slucham tych durnych slaskich piosenek .
Nie zmieniaj tematu .
Hanys Hans jest raciborskim faszysta .....
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Rita o 24.00 h wejdz na tyn watek!
mammamija - wszystkie znacie piosenki śląskie ? Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: muzyka na sobotni wieczor
Zaserwuj nam jakies niemieckie albo slaskie piosenki a nie te gorolskie !
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Alles Gute für Kochtschütz
Bardzo ladna slowianska piosenko .
Lubie sluchac piosenki slaskie :-)
Ani jednego wyrazu po Niemiecku w tej piosence :-)
Brawo - Brawo

Mowilem wam ze w was wiecej ze Slowian niz z German :-)
Miolem racja ( recht ) ..... :-) Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Fane ślonske zajty :o)
bardzo zabawne sa te stare piosenki śląskie.

> a wieprz se przewrociou,
> szturchnou mnie ryjoukiem
> a jou dobry do kamrata
> przykrou kapudroukiem

;) Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Byzuch na Ślójsku
Oj, tak Golce pierwsi pokazali muzykę góralską. Zresztą wiesz Jolkag jak ta
muzyka działa fantastycznie na czlowieka. Muzyka gór, muzyka zbójnicka, muzyka
zakończona prawie zawsze hej! Takiej muzyki nie można złamać. Tyle energi w
niej i tyle ciepła i zawsze publicznośc poderwie na nogi. Co do góralskiej to
jest ona bezkonkurencyjna. Zgodzisz sie ze mna chyba, bo kto nie zna w
murowanej piwnicy.....Góralu czy Ci nie żal...można by śpiewac i śpiewać.
Drugie miejsce ma chyba biesiada Śląska. Cięzko określić tą muzykę , ale ona ma
i bunt i cos romantycznego i jeszcze ze zbójnictwa też. Już wiem , ma
specyficzny humor śląski i dumę. Choc nie ma takich przebojów - pamiętasz te
dawne - pyk , pyk fajeczka to w kapelach sląskich jej nie słychac , za to ma
wiele innych piosenek śląskich przy których można płakać i się smiać. Wpadająca
szybko w ucho i jak narkotyk wziągnąć sie w słuchanie.
O mazowieckich kapelach cos nie słychać. A na warnijskie przyjdzie czas, kiedy
inni zobaczą jak świetnie mozna sie bawić przy góralskich czy śląskich
melodiach. Przyjdzie czas, bo szła dzieweczka do laseczka jest znana ale nie
modna. Mówisz , ze w Turcji ją słyszałaś ? Penie Polacy sobie byli
turystycznie , pili gorzałeczkę i śpiewali na luzie. No tak bo, to pioseneczki
na luzie.
Że się rozgadam , ale wydaje mi się , że u nas źle jest prowadzone
szkolnictwo , dużo materiałów do nauki , a malo relaksu , zabaw dla dzieci,
mało śpiewów regionalnych. Pamiętam jak wracałam ze szkoły takiej wiejskiej, z
podstawówki i z koleżanką wyśpiewywałyśmy właśnie takie piosenki nauczone na
lekcji. No ale teraz to na lekcje śpiewu przynosi się pewnie CD i te nowoczesne
puszczają. Albo już wogole nie ma lekcji śpiewów.
A najwazniejsze, to są uroczystości , ktorych jest coraz mniej. Takie
przykładowo imieniny cioci - jak pięknie tam można śpiewać po kieliszku
Zawdy pamnientam takie impresy familijne, wsyscy radosni, rozśpiewani i
dzieciuki tyż radosne w zabawie. To były ciasy.
Dzianki Jolkag coś wpodła nad jyziora Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Łemkowie Ukraińcy Rusini
Nie zgadzaja sie z oficjalna wersja obowiazujaca w RP?
To i slaskich piosenek powstanczych pewnie nie spiewaja;) Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Łemkowie Ukraińcy Rusini
wianuszek_kresowy napisał:
> To i slaskich piosenek powstanczych pewnie nie spiewaja;)

a to zależy z której strony barykady ;) Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: "Szła dzieweczka do laseczka"
"Szła dzieweczka do laseczka"
"[To nie komuniści, ale właśnie ekipa Grażyńskiego zastosowała swoiste
antidotum na silną i żywą obecność niemieckiej kultury na Śląsku - ludowość.
Była to oczywiście ludowość pozorna, bo stylizowana i precyzyjnie projektowana
w urzędowych gabinetach. Mało kto zdaje sobie sprawę, że najpopularniejsze
śląskie piosenki, które do dziś są w biesiadnym obiegu (np. "Karolinka"),
wcale nie pochodzą ze skarbca kultury ludowej, lecz zostały napisane i
skomponowane przez zawodowych twórców na przełomie lat 20. i 30. Nie mniej
popularną piosenkę "Szła dzieweczka do laseczka" bezceremonialnie importowano
z Czech, dopisano polski tekst i również uznano za rodzimy utwór ludowy. Także
popularne piosenki powstańcze ("Do Bytomskich Strzelców", "Znam ja jeden
śliczny zamek") napisali zawodowcy na urzędowe zamówienie kilka dobrych lat po
powstaniach. Najbardziej znany śląski strój ludowy, owo dziewczę w kwiecistym
wieńcu upstrzonym szklanymi koralikami, wyszedł spod pędzla zawodowego
kostiumologa.

Nie była to tylko śląska specyfika. Ekipa sanacyjna uprawiała tę politykę na
wszystkich kresach II RP. Znane i do dziś śpiewane "ludowe" piosenki
kaszubskie, w tym cały żelazny repertuar zespołów regionalnych, także
stworzyli zawodowcy na urzędowe zamówienie. Rodziło to nawet zabawne
nadużycia. Kompozytor piosenki "Zachodzi słoneczko za las kalinowy" sprzedał
swoje dzieło zarówno Grażyńskiemu, jak i władzom ówczesnego województwa
pomorskiego. Dzięki temu do dziś nie rozstrzygnięto sporu, czy jest to "ludowa
piosenka śląska", czy może równie "prastara pieśń kaszubska"]" Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: rdzennie śląskie dzielnice Gliwic
nie podoba ci się propagowanie śląskich piosenek?? Chłopie, zapętliłeś się... Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Teledyski w TVP 3
W TVP katowice po śląsku=tandetne disco polo?
Czy śląskie piosenki w TVP 3 muszą być taką chałturą.Uważam ze śląskich muzyków
stać na coś lepszego.Te teksty piosenek wyglądają jak by to ktoś na kolanie
napisał bez ładu i składu bylejakie rymy. Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: M. Smolorz: Tradycja - ale czyja?
I nie "tworzyl" "slaskich" piosenek, nieeee ?! Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Józef Skrzek: Gram wolność
Józef Skrzek: Gram wolność
> śląskie piosenki, kiedyś dano mi do zaśpiewania
> "Gdybym ja była słoneczkiem na niebie".

Nie wstyd mu byc tak gupim ??! (muzykiem) Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Nowy program Śląska: Natychmiast święty!
Masz racje: te umazane buzie, te sztuczne ubranka i ten sztuczny,
wystylizowany, prawie ruski sposob spiewania polskich, rzadko
slaskich!, piosenek. A jak, to brzmi to sztucznie i obco. Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Śląskie piosenki ludowe
Śląskie piosenki ludowe są w Związku Górnośląskim
Oni się specjalizuja w folklorze! Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Paweł Newerla, Wielokulturowy Górny Śląsk
Paweł Newerla, Wielokulturowy Górny Śląsk
Autor polemizuje z pogladami Michała Smolorza
Tekst znajdziecie w Zeszytach Eichendorffa 2004, nr 6,

Dla was fragment ze s. 61

Dobrze się stało, że Michał Smolorz, pisząc o kulturze polskiej, przypomina,
że popularne śląskie piosenki „ludowe”, jak „Szła dzieweczka do
laseczka”, „Zachodzi słoneczko”, „Karolinka” czy „Starzyk”, jak i większość
tzw. piosenek powstańczych („Do bytomskich strzelców”, „Już zachodzi czerwone
słoneczko”) są – pisanymi na zamówienie – dziełami wytrawnych, zawodowych
twórców. Trudno natomiast zgodzić się z autorem, gdy twierdzi, iż śląska
(polska) kultura ludowa jest bardzo uboga. Jest oczywiste, że nie można od
kultury plebejskiej oczekiwać „artystycznego wyrafinowania”.
Natomiast na pewno nie można o polskojęzycznej pieśni ludowej powiedzieć, że
jest zjawiskiem rzadkim i mało atrakcyjnym. Wystarczy zajrzeć do zbioru dr.
Juliusza Rogera („Pieśni ludu polskiego na Górnym Śląsku” czy „Polnische
Volkslieder der Oberschlesier”), aby się przekonać, jak obszerny ilościowo
jest ten wybór, ile niekiedy finezyjnych sformułowań zawierają teksty.
Musiało w tych strofach być coś ciekawego, skoro sam August von Fallersleben
dokonał tłumaczeń niektórych pieśni na język niemiecki („Ruda”, „Polnische
Volkslieder der Oberschlesier”). Prace Romana Masarczyka („Pieśni ludowe znad
Górnej Odry”), Piotra Świerca („Pieśń polska na Opolszczyźnie”, „Rytmika i
melodyka śląskiej pieśni ludowej”) czy Adolfa Dygacza i Józefa Ligęzy („Pieśń
ludowa Śląska Opolskiego”)potwierdzają, iż liczba tych pieśni ludowych jest
niezmiernie duża. Zaś muzykolodzy (Świerc, Stroiński) omawiają szerokie
bogactwo artystyczne tych pieśni. Przynajmniej na gruncie pieśni ludowych,
które są istotnym składnikiem kultury, nie potwierdza się zatem teza
o „ubogiej górnośląskiej kulturze ludowej”.
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Piosenki ze Slaska
jeżeli to mają być śląskie piosenki, to Gorolu, czy ci nie żal...znam tylko
wersję niemiecką w przekładzie Eichendorffa Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: TARNOGÓSKIE RADIO GWARBIT
a co tam gracie?? jakie slaskie piosenki czy jakies techno?? a moze to zalezy
od godziny o jakiej nadajecie?? Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy sluchacie
Męczące są te piosenki
Ja akurat nie lubię śląskich piosenek, męczące są jak i śląska gwara.
Ale oczywiście nikogo nie mam zamiaru nawracać i kto chce niech
słucha:) Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Slaskie Piosenki....
Slaskie Piosenki....
www.ewa.bicom.pl/biesiada/bsd22.htm
Poszla Karolinka z muzyka;)
Zna ktos jakies?
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: ......H R U B A S ....
Kapitalne te piosenki śląskie! Dziękujemy!
"Alojz! Weź rusz tom rzyciom, bo cie trepem szczela... Jo młodo jest i fest
mi sie fce... Hehe... Fajne to jest!
TElo.Pozdr. Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Jakiej rozgłosni słuchacie najczęściej??
No,bardzo dobrze że Pan Spyrka poszedł na emeryturę.o samo powinno byc z
Paniami:Czyżniewską,Lubowiecką,Trylnik,również odejść powinien Pan
dzięciołowski,Maćkowiak i wszyscy starzy realizatorzy(pewnie o nich
myslisz):Pan Gawroński,Pani Przybylska czy szybka.Maciek Dudek i Adrian Chimiak
sa bezkonkurencyjni i jak oni realizują program to widać różnice.Po prostu
mamy XXI wiek i radio powinno się dostosować,a nie starzeć się z niektórymi
słuchaczami Koncertow Życzeń.CO do Koncertów Życzeń-uważam,że audycja ta akurat
powinna zostać-jednak jedna(np.od 12.10 do 14) w zupelności wystarczy.Powinno
się natomiast całkowicie zmienić rotację utworów.Już można się za
przeproszeniem pożygać słuchając co koncert Proskauer Echo czy Duo Fenix.Tyle
jest innych piosenek..można przecież grać inne śląskie piosenki,ale nie
zapominać o innych.Brakuje tam piosenek polskich,angielskich,francuskich czy
włoskich.Powinno się dawać adekwatne kawałki do okazji(np. z okazji 18.urodzin
dać coś nowszego,a nie "Serduszka Dwa").Obecne koncerty to paranoja.A trzeba
byłoby zmienić prezenterów na jakiegoś młodego chłopaka z dziewczyną i dać
podkład pod czytane życzenia.Do tego zmienić repertuar i KŻ będa umilały
niedzielne popołudnia,a nie psuły humor.To tyle o koncertach,które oceniane są
wśród słuchaczy dość krytycznie.Licze na to,że nowi szefowie coś z tym zrobią(i
z resztą ramówki też).Jakby szukali młodych ludzi,to oczywiście piszę się na
to,hehehehe....Jak będzie to zobaczymy..ja jednak w to wierzę,że Radio Opole
może stać się znośną rozgłośnią lokalną do słuchania dla każdego.Poczekajmy na
zmiany na stołkach i miejmy nadzieję,że w końcu to radyjko stanie się lokalną
stacją z prawdziwego zdarzenia .W końcu niby mamy płacić na to abonament(czego
akurat na razie nie robię). Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Czy Kukiz pracuje juz w Radiu Opole?
Fenomen RO polega na tym,że jest jak pogoda w gorach-bardzo szybko zmienia
się.W ciagu jednego dnia stają się z dobrej lokalnej stacji flakami z
olejem.BArdzo przyjemnie jest posłuchanie porankow p.Staszyńskiego czy
teżkonkursu o 14.10(prowadzi B.Solecki lub M.Majeran).Po prostu
dynamiczna,lokalna stacja.Natomiast to co dzieje się po poludniami i w weekendy
to zgroza!!!Wieczorami przypominaja mi bardziej PR2 niż lokalną
stację.Nieśmiertelne audycje pani Trylnik i Lubowieckiej.Dobrze,zarządzie...a
gdzie coś dla współczesnych ludzi??W weekendy jest kompletna tragedia.Program
polega na schlebianiu bezguściom."Koncert Zyczeń"...dobrze,jestm za,ALE-niech
będzie w końcu inna rotacja utwórów i piosenki adekwatne do wieku odbiorcy.Jest
przeciez wiele innych niemieckich i śląskich piosenek niż Proskauer Echo czy
Duo Fenix.Nie zapominajmy także o innych nagraniach-
francuskich,włoskich,polskich czy angielskich...Niech będzie różnorodnie.Pani
Czyżniewska czytająca życzenia nie nadaje sie do tego.Czy nie ma
mlodych,miłych,czystych głosów??Na plus dla RO sa audycje sportowe i nie
zapominanie o wydarzeniach z regionu,których żadna inna stacja w tak dokładny
sposób nie przedstawi(bo niestety lokalnych prywatnych stacji NIE MA).Popieram
Pawła Kukiza na stanowisku szefa muzycznego-być może zmieni oblicze tego radia
i w końcu zaczną być grane niespotykane w innych stacjach kawalki.Pawle,trzymam
kciuki!!Ze specjalną dedykacją dla Nierenberga,Dzięciołowskiego,Czyżniwewskiej
i Trylnik należałoby zagrać Perfect-"Niepokonani"-a realizator powinien
podgłośnić w trakcie słów;"Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść"...). Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: FOLKLOR warmińsko-mazurski
Robota to głupota :) Czas na moment się oderwać. Dobranocki dziś nie było,
sląskich piosenek też nie, to może choć spóźnione ostrzeżenie na 2 lutego. Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Gripa
mozno skuli tego ze je czynsto we Slonsku i na tyn nojajnfachowszy
pomys ajnfach niy psziszou:)

"ŚWIATOWY FESTIWAL SMAKOWANIA KWAŚNICY

Żywiec
do 17 sierpnia 2008r. godz. 13:00
Około 11 tys. litrów źródlanej wody, ponad tonę kiszonej kapusty,
kilkadziesiąt kilogramów różnych warzyw i mnóstwo przypraw zużytych
zostanie do przyrządzenia aż 12 tysięcy litrów kwaśnicy.

Zupę będzie można skosztować podczas Światowego Festiwalu Smakowania
Kwaśnicy. Impreza odbędzie się w ten weekend (15-17 sierpnia, piątek-
niedziela) w żywieckim amfiteatrze pod Grojcem. Rok temu kucharzom
udało się przyrządzić 11 tys. litrów zupy. - Chcemy pobić ten rekord
i tym razem planujemy ugotować aż 12 tys. litrów kwaśnicy - mówi
Barbara Czul, inicjatorka przedsięwzięcia. Zupa przygotowywana
będzie w garze o średnicy 3 m i wysokości 2m.

Głównym kucharzem będzie Karol Okrasa, a Mariusz Pudzianowski
zaproszony został jako gość specjalny.

W piątek nastąpi inauguracja imprezy. Na godz. 20.00 zaplanowano
występ grupy Hey. W sobotę wieczorne koncerty Bad Boys Blue (godz.
20.00) i Big Cyc (21.30). W niedzielę od popołudnia rozpocznie się
degustacja kwaśnicy. O 19.30 zaprezentuje się Irena Jarocka, a
godzinę później Edward Simoni.

Bilety - 6 zł dla dorosłych, dzieci do lat 12."

"Wtorek, 28 Październik 2008 20:09
INFORMATOR IMPREZY

Bractwo Artystyczne i Oświatowe Związku Górnośląskiego w Katowicach,
są inicjatorami i głównym organizatorem drugiego już historycznego
spotkania na tej samej scenie tak wspaniałych, tak różnych, a
jednocześnie tak bliskich sobie regionalnych kultur tj. Podhala,
Śląska oraz Ukrainy i Zaolzia pod nazwą:
„ II Parada Regionów ”.

Odbędzie się ona 9 listopada 2008 roku o godzinie 16:00 na scenie
Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu, gdzie wystąpią reprezentacyjne
zespoły: Pieśni i Tańca: „ŚLĄSK”, oraz „RÓWNICA”, „TYSIĄCLATKI” ,
Zespół im.Bartusia Obrochty(Podhale)„RÓWNE”(Ukraina)
i „LIPKA”, „ZAOLZIE” I „NOWINA”(Zaolzie)

Gościem specjalnym II Parady Regionów będzie EDWARD SIMONI(Fletnia
Pana)"

""Serduszka dwa, czyli śląskie szlagiery 2006"

Najlepsze śląskie piosenki okraszone dobrym dowcipem i w jak
najlepszym wykonaniu to atrakcje koncertu "Serduszka dwa, czyli
śląskie szlagiery 2006". Radio Opole organizuje koncert po raz
jedenasty, ale tym razem cały dochód z tego przedsięwzięcia będzie
przeznaczony na pomoc rodzinom ofiar tragedii w Katowicach. Gwiazdą
koncertu będzie znany niemiecki prezenter telewizyjny Edward Simoni.
Oprócz niego na scenie wystąpią: zespół Bayery, Bernadeta Kowalska,
Karpowicz Family, Piotr i Agnieszka Szefer, Kwaśnica Tyroler Band,
Śląskie Szwagry i Mirosław Jędrowski. Całość poprowadzą z właściwą
sobie brawurą i poczuciem humoru: Joanna Bartel i Dariusz Niebudek.
Koncert rozpocznie się w opolskim "Okrąglaku" już w sobotę (11.02) o
godzinie 15:00. Bilety kosztują 28 złotych.


Tomasz Zacharewicz


Piątek, 10 lutego 2006 12:38"

"Jak się bawiły Świętochłowice – relacja z festiwalu ...

...Na estradzie „Skałki” poza zespołami z zagranicy wystąpiły
również rodzime grupy, wśród nich „Mierzeńcanki” z Katowic
oraz „Siemianowice” – wszystkie cieszące się długoletnią tradycją i
wyróżnieniami na wielu konkursach polskich i zagranicznych. Przybyli
także „Silesianie”. Choć głównym wydarzeniem był przegląd zespołów
folklorystycznych, największą publiczność zgromadziły zespoły
rozrywkowe. Cieszyły się one powodzeniem głównie wśród młodych.
Największą widownię miały zespoły „Boney M”, „Kukiz i Piersi” oraz
Ewelina Flinta i Edward Simoni."

je tego za tela we necu.






Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Wieści z Regionu, wydarzenia, spotkania, artykuły.
Aha, a gdzie tak powiedzialam?...
> tu: "Mam wrazenie, ze wbrew temu co twierdzisz, pan Smolorz musial Ci kiedys
> zaszkodzic, napawa mnie bowiem zdumieniem twoj upor w wyszukiwaniu bledow i
> wypaczen w artykule i uporczywe wytykanie tychze".
> "Ja osobiscie nie wiem ile prawdy jest po ktorej stronie. Mnie osobiscie to
nie
> obchodzi".
> Dla mnie to nie są błędy, tylko tendecyjne odzieranie ze śląskości
> najpopularniejszych śląskich piosenek jako pisanych pod dyktando władz!


Masz racje, powiedzialam i to byl blad. Moze zbytnio zaszafowalam jezykiem.
Bede uwazac na drugi raz. Chcialam powiedziec cos zupelnie innego, ale jak to
mowia, "cokolwiek powiesz moze byc uzyte przeciwko tobie". W tym kontekscie
chodzilo mi o przemyslenia Smolorza. Uwazam, ze napisal bardzo dobry artykul.
Dotknal wrazliwej sprawy. Inteligentnie. Potem sie okazuje, ze mijal sie z
prawda. Moje wnioski sa takie, ze ja nie wiem co jest prawda a co nie, ale
zauwazylam problem opisywany przez Smolorza z innej strony i wiem, ze jest
prawdziwy. Wiec argumenty przez niego uzyte, prawdziwe lub nie, troche mniej
mnie obchodza. Na, ale coz, czlowiek na bledach sie uczy....

Co do pomnikow to powiem tylko tyle, ze ja sie nie upieram, ze takie a taki
krzyz MUSI wisiec. Ja tylko mowie, ze jak wisi, to po co ta cala zadyma.
Zostawic w swietym spokoju. Jesli faktycznie pomnik jest na bardzo widocznym
miejscu i nadchodza skargi od gosci tego miasta/wsi, ze ich to razi, albo
mieszkancow, to mozna zmienic. Ja po prostu jestem bardzo przeciwna regulowaniu
kazdego fragmentu zycia. Podam przyklad z mojego zycia, znowu, bo mi sie
nasunal. Wczoraj mialam spotkanie grupy komunikacyjnej mojej parafii i
dyskutowalismy o problemie zwiazanym z chorymi parafianami. W zasadzie nikt nie
wie czy ktos jest chory, rodzina nie zawsze informuje a my, jako spolecznosc,
chcielibysmy nieraz odwiedzic chora osobe, lub chociaz wyslac kartke z
zyczeniami powrotu do zdrowia. Tymczasem ten pomysl, aby sie bardziej wzajemnie
doinformowywac o sobie nagle spotyka opor, poniewaz nie mozemy sie narzucac,
nie mozemy pytac o informacje na temat innych bo to jest naruszanie ich
prywatnosci i takie tam bzdety. Troche mnie zgrzalo na tym wczorajszym
spotkaniu, bo Anglicy maja tzw "fiola" na punkcie dwoch rzeczy: "political
corectness" i "data protection". O ile ja uwazam, ze PC to jest kompletny
idiotyzm, o tyle data protection jest dobrym pomyslem ale bez przesady!
Obecnie, jak sie wpisuje do szpitala to trzeba sie okreslic religijnie i
zezwolic na wyjawienie tej informacji w razie jesli nastapi stan krrytyczny.
Czyli jak ktos nagle jest zabrany do szpitala i formularza nie wypelni bo jest
np nieprzytomny i jesli w tym szpitalu umrze, to zapomnij, ostatniego
namaszczenia nie dostanie. To jest na glowie postawione. I teraz nawet zwykle
ludzkie kontakty miedzy parafianami maja byc regulowane przez uchwaly i
regulacje? A zwykla ludzka zyczliwosc to pies? Czy naprawde tak bardzo malo
ufamy inteligencjii naszych rodakow, bliznich, etc, zeby regulowac kazdy
fragment zycia? A zostaw, daj spokoj, zapomnij, wybacz, idz dalej. I nie szukaj
dziury w calym. A tak okreslilabym obecna sytuacje z pomnikami. Zostaw w
spokoju. Po co to cale jezdzenie i sprawdzanie, ile drzew poszlo na pisanie
glupich regulacji jaki krzyz moze a jaki nie moze wisiec?.... A kij z tym! Bo
gdzies tam w jakiejs zapadlej wsi jest pomnik i pani Rutkowska z lupa w reku
znalazla niewlasciwy napis. Popatrzmy na to troche bardziej obiektywnie. No i
co? Ma to zachowanie sens? Czy my NAPRAWDE nie mamy wazniejszych spraw do
rozwiazywania?...
Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: DOŚĆ NIENAWIŚCI, DOŚĆ OBRAŻANIA!CZAS NA NORMALNOŚĆ
Gość portalu: korn napisał(a):

> Anito
> nie musze chyba mowic, ze sytuacja przez Ciebie opisana (szykan osob, ktore
> chcialy zadeklarowac narodowosc slaska) mnie tak samo bulwersuje i budzi moj
> gleboki sprzeciw jak jakakolwiek inna metoda kneblowania ludziom ust.
> I faktycznie, wiele na to wskazuje, ze wiecej osob, niz te ponad 170 tysiecy,
> zadeklarowaloby narodowosc slaska, gdyby nie nieprzychylne okolicznosci. Ale
> mimo to nadal uwazam, ze wiekszosc Slazakow zamieszkujacych Polske (rdzennych
> Slazkow) uwaza sie za Polakow. Byc moze wychowywalismy sie w roznych rejonach
> Slaska, ale na podstawie moich osobistych doswiadczen wyciagam wlasnie takie
> wnioski. Wiem tez, ze calkiem sporo z tych 170 tysiecy, ktorym sie w koncu
> udalo przekonac rachmistrzow do swojej narodowosci slaskiej, Polakami rowniez
> sie w jakims tam stopniu czuje.
Przypuszczam, ze w jakims stopniu czuja sie tez Niemcami. Nie czarujmy. Setki
lat we wplywach kultury niemieckiej zostawia jakis slad. Wsrod Slazakow nie ma
takiej nienawisci do Niemcow jak wsrod Polakow.

>Ci ludzie mieli mnostwo powodow by zadeklarowac
>
> taka a nie inna narodowosc, ze wspomne tylko pana Kutza, dla ktorego takim
> powodem byla chec zwrocenia na pewne rzeczy uwagi. Nie potrafie szanowac
Kutza,
>
> jako czlowieka, jednak do wlasnych pogladow ma on takie same prawo jak kazdy
> inny.
> Epilogiem calej sprawy byl jego komentarz do werdyktu Trybunalu w Strasbourgu
w
>
> wiadomej sprawie. Rzekl on wowczas (wszyscy mielismy okazje to uslyszec w
> Wiadomosciach w TVP), ze w gruncie rzeczy czuje sie on Polakiem, a narodowosc
> slaska zadeklarowal z takich to a takich (nie bede ich teraz wymienial)
> powodow. Podejrzewam, Anito, ze taka postawa w czasie spisu powszechnego nie
> ograniczala sie tylko do Kazimierza Kutza.
Na temat Kutza mam wlasne zdanie. Wypowiedzi Kutza nie slyszalam, czytalam
tylko komentarze na forum, ktore nb. tylko potwierdzily moje zdanie o Kutzu.
Natomiast nie mam pojecia jaka ilosc osob deklarowala "narodowosc slaska" by -
jak to napisales - zwrocic na siebie uwage. Taka postawa czyli "zwrocenie
uwagi" jest mi po prostu obca.

> Slask jest wyjatkowym regionem w Polsce. Tutaj o wielokulturowosci krzyczy
> kazdy kamien przy drodze. I nigdy nie wolno tego kwestionowac, ani ktoregos z
> pierwiastkow tej wielokulturowosci umniejszac (tak jak robil to PRL). Takie
> jest moje stanowisko.
Tyle, ze dalej nachalnie udawadnia sie tylko polskosc, czego przykladami sa:
traktowanie slaskiego, gdzie swiadomie "czysci" sie go z "niewlasciwych" slow
(czytaj: niemieckich). Jezeli bedziesz mial kiedys okazje, to wlacz sobie radio
Piekary. Tam podobno puszczaja piosenki po slasku. Podobno. Bo to sa slowa
polskie, tylko czasami zamienia sie w ktoryms wyrazie litere "a" na "o".
Przeciez to jest TRAGEDIA!!! A propos piosenek: czy wiesz, ze jeszcze 10 lat
temu w TVP Katowice puszczali slaskie piosenki z moim ulubionym jodlowaniem? A
dzis? Zapewne znowu jakis "oswiecony" wymyslil, ze jodlowanie nie jest polskie,
a wiec tym samym nie ma prawa nalezec do slaskiej kultury. itd.

> W pelni szanuje osoby, ktore czuja sie tylko Slazakami, ale na tej samej
> zasadzie chce, by inni szanowali to, ze czuje sie Slazakiem-Polakiem. Moge
Cie
> jednak, Anito, zapewnic, ze nie kazdy na tym forum potrafi odmienne
> zapatrywania na te sprawy szanowac. Niejednokrotnie ublizano mi tu od
zdrajcow,
>
> wmawiano, ze pochodze z gorolskiej rodziny, badz wmawiano, ze jestem wrecz
> spolonizowanym Niemcem, tylko o tym nie wiem. Uzasadniano to tym, ze Slazacy
to
>
> germanski lud, wiec kazdy rdzenny Slazak, czy chce tego czy nie, musi byc
> Niemcem. Przypomina to troche retoryke PRLu, z tym, ze PRL umarl, a tego typu
> poglady, jak widac, jeszcze nie.
Co prawda, nigdy nie liczylam tych wypowiedzi, ale wydaje mi sie, ze jednak
wieksza czesc to podwazanie istnienia Slazakow jako nie-Polakow. Nb. takie
stanowisko tez potrzymuja wladze.

> A co do nicka Gerhard, to nigdy takiego nie uzywalem.
ups, mialo byc Gerard Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Piwo "Raciobor"
I Raciborski Festyn Piwny

Serdecznie zapraszamy na I RACIBORSKI FESTYN PIWNY, który odbędzie się w dniu 5
listopada br. (niedziela) w godz. 15.00- 21.00 w Domu Kultury „Strzecha”, ul.
Londzina 38.

I RACIBORSKI FESTYN PIWNY pt. „Mini-Oktoberfest '06”

W programie m.in:


15.00 SESJA POPULARNONAUKOWA

Pt.: „Piwo w tradycji i obyczajach na przestrzeni dziejów” Wykłady :

15.10 „Piwo raciborskie nieznane fakty z historii browarnictwa”

Grzegorz Wawoczny, redaktor naczelny Nowin Raciborskich

15.40 „Historia piwowarstwa a dzień dzisiejszy”

dr Jerzy Hetmański, dyrektor – senior Browaru Tychy

16.10 „Raciborskie tradycje browarnicze”

Marian Janczewski, dyrektor – senior Browaru w Raciborzu

16.30 „Browar w Raciborzu – perspektywy rozwoju „

- JerzyŁazarczyk , prezes Zarządu i właściciel browaru

16.45 Konkursy - wiedzy o piwie

- na promocję raciborskiego piwa

- na znajomość różnych gatunków piwa


17.00 Przerwa na degustację różnych gatunków piwa i smakowanie dodatków
kulinarnych. Wśród gatunków znajdą się m.in. piwa Browaru Lwowskiego i Kijowskiego.


18.00 PROGRAM ARTYSTYCZNY

17.40- Występ Zeposłu Pieśni i Tańca Śląskiego Uniwersytetu trzeciego Wieku

17.40 - Jerzy Dębina i "the Racibors" - koncert

18.10 Kultura kresowa na Śląsku

- Danuta Skalska, prezes Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Płd.-Wsch. Odział
Bytom

18.20 Występ lwowsko-śląskiego kabaretu „Pacałycha” w programie ”Ta-joj, Europo”

20.00 Wspólna zabawa – śpiewanie piosenek śląskich, kresowych i biesiadnych

W czasie Festynu zapraszamy do stolika informacyjnego organizatorów, stoisk
promocyjnych browarów w Raciborzu i innych w tym lwowskiego i firm produkujących
artykuły spożywcze oraz do zwiedzenia wystaw i ekspozycji


Organizatorzy Festynu :

- Śląski Uniwersytet Trzeciego Wieku w Raciborzu

- Raciborskie Centrum Kultury

- Browar w Raciborzu

- Pub & Cafe „Na końcu świata"

- Apteka Św. Mikołaja


W czasie Festynu przyjmujemy zapisy na :

- wycieczkę do browarów w Raciborzu, Tychach, Żywcu i Ostravie

- wycieczkę do Monachium na przyszłoroczny Oktoberfest (wrzesień 2007),
połączoną ze zwiedzeniem Klasztoru Andechs, w którym od stuleci produkuje się
świetne piwo wg. starych receptur

- wycieczki do Lwowa i okolic oraz do Wilna i okolic (wiosna 2007)

Serdecznie zapraszamy zainteresowanych do współpracy z Komitetem Organizacyjnym
Festynu (kolejne zebranie: 20.10.br. w siedzibie ŚUTW, ul. ks. Londzina 36)

Informacje szczegółowe: Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Festynu:

Piotr Klima, radny Miasta, tel. 501088491, < e-mail:>

www.raciborz.com.pl/rac/index.php?akt=akt&sub=zap&und=&amd=al&artid=7832&amd=sa Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: slynni slazacy ( noblisci )
darek1918 napisał:

> arnold7 napisał:
>
> > darek1918 napisał:
> >
> > > arnold7 napisał:
> > >
> > > > darek1918 napisał:
> > > >
> > > >
> > > > > A gdzie ja napisałem, ze oni nie byli Ślązakmi. Czytaj uważ
> nie E
> > dek.
> > > > Napisałem
> > > > > tylko, ze nie znali w ogole gwary śląskiej i gdyby taki np.
> Haup
> > tmann
> > > spot
> > > > kał
> > > > > moją babcię rodowita Ślązaczkę na ulicy w roku powiedzmy 19
> 35 to
> > by s
> > > ię ni
> > > > e
> > > > > dogadali bo ona mówiła wyłącznie po ślasku a on wyłącznie p
> o nie
> > mieck
> > > u.
> > > >
> > > > Dogadaliby sie bez problemu, bo kazda babcia rodowita Slazaczka
> miala
> >
> > > > kilkadziesiat lat wczesniej zaliczona szkole. Tu nie bylo analfa
> betyz
> > mu 10
> > > 0
> > > lat
> > > >
> > > > wczesniej, niz za Brynica zaczeto sie wogole na likwidacja analf
> abety
> > zmu
> > > > zastanawiac.
> > > > Babcia kończyła polska szkołę powszechną w przedwojennym wojewód
> ztwie
> >
> > > ślaskim i z tego co mi opowiadała języka niemieckiego tam nie uczono.
> > > > Sam
> > > > > widzisz jakie to skomplikowane Edek, oboje Ślązacy a porozu
> miewa
> > ć mus
> > > ieli
> > > > by
> > > > > sie na migi albo przez tłumacza.
> > > >
> > > > Kazdy mogl sie porozumiec w jezyku urzedowym.
> > > > To ciekawe bo językiem urzędowym w jej rodzinnej miejscowości po
> łozon
> > ej w
> > > przedwojennym województwie śląskim był język polski. A Hauptmann czy
> Stern
> >
> > > chyba nie znali tego języka urzędowego.
> > > >
> > Skoro byla babcia w 1935, to chodzila do szkoly wtedy, kiedy jezykiem
> urzedowym
> > byl niemiecki. Dwujezycznosc Slazakow jeszcze wiele lat po II WS nie byla
> > niczym niezwyklym. Mam na mysli dwujezycznosc slasko-niemiecka.
> >
> > Kiedy chodziła do szkoły to językiem urzędowym był język polski.

Ja mowie o kobiecie, ktora byla babcia w 1935 roku, czyli raczej na pewno
chodzila do szkoly przed 1922 rokiem. Mozliwosc nauki w niemieckiej szkole na
terenie autonomicznego woj. slaskiego istniala rowniez, gwarantowala to
konwencja genewska. Wielu Slazakow zapisywalo do takich niemieckojezycznych
szkol swoje dzieci, co bylo reakcja na brutalna polonizacje stosowana przez
przyjezdnych nauczycieli w szkolach polskojezycznych. Jesli babcia urodzila sie
w 1935, to rowniez mogla zaliczyc kilka klas w okresie, kiedy ponownie
urzedowym byl niemiecki (1939-1945).
Wiele bylo rodzin, w ktorych jezykiem domowym byl i niemiecki i slaski. Moi
dziadkowie doskonale znali niemiecki, a Oma, ktora najlepiej pamietam, zawsze
przy pracy spiewala na przemian niemieckie i slaskie piosenki. Rowniez powazne
rozmowy byly czasem prowadzone po niemiecku, byc moze, zeby dzieci nie
zrozumialy o co chodzi. A wszystko to dzialo sie glownie na terenie Katowic,
Tychow, Chorzowa i Swietochlowic.

Nie wiem
> gdzie ty widzisz tą dwujęzyczność wiele lat po wojnie bo ja jej nie widze a
> mieszkam w typowo śląskiej miejscowości kaj wszyscy do dzisiej godajom ale
> znom ino pora ludzi co trocha szprechajom a w zasadzie to strasznie kalicom
ta
> niymiecko godka.

W tej chwili to juz w znacznym stopniu zaniklo, ale jeszcze w latach 70-tych
bylo tak jak opisalem wyzej.

Żeby było jasne sa to ludzie, którzy chodzili do niemieckiej
> szkoły w latach 1939-1945. Ci urodzeni wcześniej w tym moja babcia chodzili
do
> polskiej szkoły w której uczono po polsku nie po niemiecku, w domu mówiło się
> gwarą śląską więc skąd niby miała znać język niemiecki, z telewizji?
W czasie
> wojny miała z tego powodu duże kłopoty bo w miejscach publicznych jak mi
> mowiła były napisy "Wer polnisch spricht ist unser Feind" dlatego w takich
> miejscach ludzie sie najczęściej nie odzywali. A więc jak widzisz z
> Hauptmannem czy ze Sternem za bardzo by sobie nie pogadała chyba, że na migi.

Towoja babcia nie, moje obie bez problemu.

Pyrsk!

Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku



Temat: Rzeczypospolita Wyjątkowa
A może wyjątkowość jest powszechna?
Dyskutując na Silesianie czy innych forach z Polakami, dostrzegłem następującą
prawidłowość: niektórzy, przekonani o WYJĄTKOWOŚCI narodu polskiego, między
wierszami wyzwisk i oskarżeń o zdradę Rzeczypospolitej pod adresem Ślązaków
(czy wg nich ślązakowców), umieszczają wymieszane z szokiem
niedowierzanie: "Jak ktoś NORMALNY może sam, przez nikogo nieprzymuszany,
zrezygnować z prawa do nazywania siebie członkiem polskiego narodu i wybrać
inny, prawie nikomu w szerokim świecie nieznany naród śląski? To istna paranoja
i schizofrenia!". Spróbowałem się postawić na ich (Polaków) miejscu. oni
rozumują następująco: naród śląski nie może się poszczycić żadną literaturą
batalistyczną stworzoną "ku pokrzepieniu serc" (z której tak dumny jest Ramen)
więc nie ma żadnego spoiwa, które by ten naród lepiło w jedną całość. Nie ma
takiej literatury bo, po pierwsze śląski język nie został jeszcze skodyfikowany
(więc co to za język???), a po drugie - i dla Polaków chyba ważniejsze - nie ma
literatury batalistycznej bo Ślązacy nie prowadzili żadnych wojen! Zawsze
walczyli po różnych stronach poszczególnych bitew (od Grunwaldu po Monte
Cassino, o powstaniach śląskich nawet nie wspominając), a tylko dwa razy
walczyli w imię swojej własnej, śląskiej sprawy: pod Legnicą z Tatarami (zaraz
mnie Bartoszcze złaje za tę teorię) i pod Białą Górą z połączonymi siłami
cesarsko-polskimi. Na dodatek w obu przypadkach bitwy te zakończyły się klęską
Ślązaków! Więc z czego tu być dumnym? Brak pozytywnych "wspomnień"
batalistycznych w historii jest dla Polaków wystarczającym dowodem na
WYJĄTKOWOŚĆ śląskiego narodu. Wyjątkowość posuniętą do tego stopnia, że nie
wierzą oni w ogóle w istnienie tego narodu. A jeśli już uwierzą, to nie wierzą
w to, że ktoś mógłby sam zrezygnować z wielowiekowej tradycji polskiego oręża...
Podsumowując te rozważania, można stwierdzić, że dla Polaków naród śląski jest
wyjątkowy.
Ale Ślązacy rozumują trochę inaczej: zamiast opłakiwać brak militarnych
zwycięstw w swojej historii, oni wolą usiąść przy zimnym piwku i pośpiewać
pseudoludowe "śląskie" piosenki napisane na zamówienie wojewody Grażyńskiego i
jego komunistycznych następców. Dla Polaków to również niepojęte - jak można
zaadaptować dla swoich potrzeb utwory, które powstając miały inny cel:
wymazanie śląskiej tożsamości narodowej?
Jest to rozumowanie z pewnością wyjątkowe dla Polaków, ale niekoniecznie dla
innych np. Czechów czy Niemców, którzy również lubują się we wszelkiego rodzaju
biesiadach.

Tak możnaby pewnie wyliczać bez końca - o każdym narodzie, nie tylko polskim
czy ślaskim!
Czy Polacy zrozumieją wreszcie, że są takim samym WYJĄTKOWYM NARODEM jak
wszystkie inne: Żydzi (to chyba nie jest dobry przykład bo wszak to Naród
Wybrany), Niemcy, Rosjanie, Turcy, Brazylijczycy, Wietnamczycy czy ...Ślązacy?
Czy zrozumieją wreszcie, że nie każdy czerpie przyjemność w opłakiwaniu swojej
tragicznej historii?
Czy zrozumieją wreszcie, że Ślązacy nie chcą pozostać Polakami, nie dlatego, że
ich nienawidzą (bo to nie prawda!), ale dlatego, że poprostu czują się
Ślązakami? I tyle!

Przeglądaj wszystkie odpowiedzi z tego wątku







Formularz

POst

Post*

**Add some explanations if needed